Dania - pionier ekologii PDF Drukuj Email
Wpisany przez www.visitdenmark.pl   
Wtorek, 07 Marzec 2006 01:00
Jak się okazało, hippisi pod wieloma względami przecierali szlak jako pionierzy ekologii, która w ostatnich latach zdobywa w Danii coraz większe znaczenie.

Kiedy duńscy hippisi zaczęli hodować biodynamiczne warzywa zgodnie z kalendarzem księżycowym i innymi metafizycznymi zasadami, tradycyjnie nastawieni farmerzy i konsumenci śmiali się za ich plecami. Ale od początku lat 70. wiele zmieniło się w Danii jeśli chodzi o podejście do produkcji żywności. Jak się okazało, hippisi pod wieloma względami przecierali szlak jako pionierzy ekologii, która w ostatnich latach zdobywa w Danii coraz większe znaczenie. 

Nowe trendy

Ekologiczna piekarnia Aurion w północnej Jutlandii działa od lat 70. Właściciele mają swój młyn, a ich pionierskie przedsięwzięcia dotyczące uprawy i przerobu dawnych odmian zbóż pozwalają dziś Duńczykom cieszyć się pieczywem produkowanym z doskonałej mąki o dużych wartościach odżywczych. Dekoracyjne torby papierowe z efektownym logo firmy w stylu wikingów znane są ze sklepów ze zdrową żywnością w całej Danii.

 

Świeżo zmieloną mąkę Aurion wykorzystuje się do pieczenia organicznego chleba, który nie tylko jest przepyszny i sycący, ale ma także wysokie wartości odżywcze i nadaje się do spożycia dla alergików uczulonych na białe pieczywo. W sieci sklepów Emmery’s ekologia to nie tylko chleb, lecz także jogurt, soki owocowe, musli, makarony i wiele innych produktów. Firmie tej udało się wylansować w Danii modę na ekologię nawet wśród sceptyków. Ale ich bardzo poszukiwane pieczywo dostępne jest na razie tylko w sklepach Emmery’s w Kopenhadze i Aarhus.

 Ekologiczna oferta w Internecie

Sklep internetowy http://Aarstiderne.dk działa w przestrzeni wirtualnej. Zamówione przez Internet produkty organiczne, takie jak jabłka, gruszki, marchew, pasternak i jarmuż dostarczane są do ponad 20 000 gospodarstw domowych w całej Danii. Farma Aarstiderne powstała w 1999 roku w pięknej okolicy Barritskov, lasu w Jutlandii. Pola tej posiadłości pełne są warzyw, ale zapotrzebowanie jest tak duże, że właściciele współpracują również z innymi farmerami prowadzącymi organiczne uprawy. Sukces Aarstiderne dowodzi obecnej rangi ekologii w Danii.
Pomimo coraz większej liczby farm organicznych wciąż trudno jest zaspokoić popyt na ekologiczne produkty mleczne. Odpowiedni certyfikat upoważniający do produkcji zdrowej żywności ma około 4000 farm.
Farmerzy są często wizjonerami i innowatorami, którzy starają się wprowadzać ulepszenia w wielu dziedzinach, poczynając od paszy dla prosiąt, stawów dla kaczek i opieki nad kurczętami.
Wiele farm ekologicznych dostępnych jest dla zwiedzających, dzięki czemu dzieci mogą pobawić się tam z królikami lub karmić owce i kozy, a dorośli kupić specjały domowej roboty oferowane w sklepikach, które często działają przy takich gospodarstwach. Jest w nich wszystko od świeżo zebranego miodu z własnej pasiek po dojrzałe sery, szynki oraz salami z mięsa wołowego, koziego, wieprzowego lub baraniny – doskonałe na kromce żytniego chleba z masłem i organicznym piwem Pilsner. Najlepszą porą na odwiedziny jest wrzesień, kiedy ponad setka organicznych farm oferuje swoje plony.

Turbiny wiatrowe i baterie słoneczne
 Image

Ekologia to nie tylko żywność. Zainteresowanie Duńczyków odnawialną energią także zrodziło się w latach 70., kiedy hippisi demonstrujący przeciw energii jądrowej przypinali do swoich dzierganych swetrów żółte znaczki z napisem „Energia atomowa? Nie, dziękuję”. Chodziło im wówczas również o promowanie alternatywnych źródeł energii takich jak turbiny wiatrowe i baterie słoneczne. Sceptycy i tym razem wyrażali wątpliwości, czy słońce i wiatr mogą kiedykolwiek stać się źródłami energii, ale po raz wtóry okazało się, że hippisi przecierali właściwy szlak.
Przez ostatnich trzydzieści lat Dania zyskała pozycję kraju przodującego w produkcji energii wiatrowej. Duńskiego krajobrazu nie psują elektrownie jądrowe i rzadkim widokiem są też wielkie trakcje linii wysokiego napięcia. Naturalnym elementem pejzażu stały się natomiast wspaniałe turbiny wiatrowe, niemal takim jak żółte pola rzepaku, niebieskie wody zatok i fioletowe wrzosowiska na wzgórzach. Dzięki postępowi technologicznemu turbiny napędzające te niewielkie elektrownie są coraz wydajniejsze i rośnie znaczenie energii wiatrowej w gospodarce kraju. Szczególną dużą rolę odgrywają kompleksy turbin wiatrowych wznoszonych na duńskich wodach, na przykład w pobliżu Middelgrunden przy wejściu do kopenhaskiego portu i niedaleko Esbjerg na południu Jutlandii, gdzie 80-megawatowe turbiny w Horns Rev tworzą największy zespół turbin wiatrowych na świecie.
Również jeśli chodzi o energię słoneczną Dania zajmuje czołowe miejsce w świecie. Na pięknej wyspie Aero położonej na południe od Fionii powstaje największy kompleks ogniw słonecznych na świecie. Energia słoneczna jest także wykorzystywana na mniejszą skalę w prywatnych domach. W duńskich wioskach ekologicznych pozwala na przykład na uzyskiwanie gorącej wody służącej do porannego prysznica. Najwięksi entuzjaści starają się wprowadzać podejście ekologiczne do każdego aspektu życia, na przykład budując domy przy użyciu materiałów z odzysku, a nawet wyłącznie ze słomy. Zbiera się też wodę deszczową, która z wyjątkiem bezpośredniej konsumpcji wykorzystywana jest do różnych celów takich jak prysznic, pranie i podlewanie ogrodu. Odzyskiwanie deszczówki stało się wręcz sportem, a niektórzy mieszkańcy eko-wiosek osiągnęli poziom zużycia wody w wysokości jednej trzeciej średniej krajowej.
Największym sukcesem jest jednak to, że trendy te dotyczą nie tylko grupki zapaleńców, lecz całego społeczeństwa. W okresie dziesięciu lat zużycie wody spadło w Danii o 40 procent, farmerzy używają mniej środków chwastobójczych i owadobójczych, firmy dbają o ochronę środowiska i z każdym rokiem na rynku pojawia się coraz więcej produktów oznaczonych jako ekologiczne. Ekologia stała się nieodłącznym elementem życia Duńczyków. I ma to sens.

{moscomment}