Kurs Duńskiego!

Drukuj

Historia domu na Jagtvej 69

Willy. Wyslane w Historie z Danii

Dnia 1 marca 2017 roku minęło dokładnie 10 lat, od kiedy to dom dla młodzieży - Ungdomshuset, znajdujący się kiedyś na Jagtvej 69, został zrównany z ziemią. Z tej okazji około tysiąca młodych osób zebrało się na ulicach Kopenhagi aby demonstrować. Demonstracje rozpoczęły przemowy, a zakończyły rozróby na Nørrebro. Radiowozy policyjne zostały poobrzucane kamieniami. Młodzi ludzie odpalali race i wybijali szyby w witrynach sklepowych. Wszystko to, aby okazać niezadowolenie z faktu, iż niegdysiejszy ungdomshuset już nie istnieje. 

O domu dla młodzieży - ungdomshuset, który niegdyś znajdował się na ulicy Jagtvej 69, słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak zna jego historię. 

Został on otwarty 31 października 1982 roku. Przez 25 lat swojego istnienia stał się ikoną skrajnej lewicy w środowiskach młodzieżowych. Był to zarówno klub muzyczny jak i miejsce spotkań młodzieży. Znajdowały się tam: kuchnia, kino, drukarnia tkanin, warsztat, sale do prób, kawiarnia, butik z książkami i płytami, biuro oraz lokale do spotkań, z których korzystała miejska młodzież. Dom oraz zajęcia, które się w nim odbywały, prowadzone były przez 100-200 wolontariuszy. Pracowali oni za darmo w czasie wolnym od pracy czy studiów. Poświęcali temu domowi wiele czasu i energii - utrzymujac go, wypełniając kalendarz teatru  koncertów, czy też organizując różne wydarzenia kulturalne. Dom młodzieży na Jagtvej 69 otrzymał międzynarodowe uznanie jako centrum kultury. Stało się tak między innymi dlatego, iż w domu tym było miejsce na próbowanie nowych pomysłów, zarówno w salach prób, jak i na scenie. Dzięki temu odkryto wiele nowych talentów i powstało dużo nowej muzyki. Kolejnym powodem do uznania było nieustające zaangażowanie oraz kreatywność.

Wszelkie decyzje dotyczące ungdomshuset podejmowane były wspólnie, na cotygodniowych poniedziałkowych spotkaniach. Użytkownicy musieli przestrzegać kilku podstawowych zasad. Zakazana była przemoc oraz twarde narkotyki. Jedna z priorytetowych zasad dotyczyła tego, iż nikt nie mógł zostać wykluczony z korzystania z domu. Dlatego rasizm, seksizm czy heteroseksizm był absolutnie zakazany. Zasad było niewiele, a cały dom był prowadzony w duchu solidarności. Ceny miały być niskie, tak aby każdy mógł z domu korzystać i nikt na nim nie zarabiał.

27 stycznia 1996 roku ungdomshuset na Jagtvej 69 strawił pożar. Pod koniec lutego tego samego roku, troje konserwatywnych członków Rady Miejskiej zasugerowało, iż spalonego domu nie należy remontować. W roku 1999, po 17 latach działania, politycy wystawili go na sprzedaż. Decyzja o sprzedaży zapadła bez konsultacji z osobami, które z niego korzystały, i od pierwszego dnia spotkała się z ogromnymi protestami. Kupnem budynku zainteresował się Fond til Fremme af Blivende Økologisk Ballance (Fundusz Wspierania Stałej Równowagi Ekologicznej), który chciał zachować ungdomshuset. Spotkał się on jednak z odmową sprzedaży. Ostatecznie budynek przy Jagtvej 69 został w 2000 roku sprzedany. Transakcji dokonano za zamkniętymi drzwiami, a kupującym okazała się nowopowstała spółka akcyjna Human A/S, która jak się później kazało powstała wyłącznie w celu dokonania zakupu ungdomshuset. Niedługo potem spółka ta została odsprzedana dla prawicowej chrześcijańskiej sekty - Faderhuset. Użytkownicy domu na kolejne 5 lat utknęli w sporze prawnym, dotyczącym możliwości korzystania z budynku. W tym czasie ciężko pracowano, nad namówieniem polityków, aby znaleźli rozwiązanie konfliktu, do którego sami się przyczynili. Próbowano spotkań z politykami. Na ulicach odbywały się demonstracje. Rozdawano ulotki i zbierano tysiące podpisów pod petycjami. Przez lata odbyło się wiele spektakularnych akcji, mających na celu zmuszenie polityków do reakcji i pomocy. Między innymi zajęto statek w Tivoli, przerwane zostały wiadomości telewizyjne oraz zajęto luksusowy hotel D'Angleterre. Nic to jednak nie pomogło.

28 sierpnia 2006 roku, wyrokiem sądu ungdomshuset na ulicy Jagtvej 69 został przekazany firmie, która go kupiła - Fadrehuset. Próba apelacji do Sądu Najwyższego została odrzucona. Zostało jednak ustanowione, iż budynek musiał zostać opuszczony do dnia 14 grudnia tego samego roku. Pojawił się więc ponownie fundusz zainteresowany odkupieniem budynku od Fadrehuset. Oferował on ceną kilkakrotnie przewyższającą wartość nieruchomości, jednak dyrektor sekty Ruth Evensen odmówił sprzedaży. Po 14 grudnia dom nadal nie został opuszczony. Jego użytkownicy jednogłośnie stwierdzili, iż nie poddadzą się bez walki. Rozpoczęły się demonstracje, a na ulicy pojawiły się barykady. Polityków zalała fala zażaleń i skarg. żądano od nich jak najszybszego rozwiązania problemu.

 

Burmistrz miasta wymyślił, aby pieniądze przeznaczone przez fundusz na odkupienie budynku na Jagtvej 69, wykorzystać na zakup innego, w którym miałby powstać nowy ungdomshuset. Przez długi czas nie potrafiono znaleźć odpowiedniego budynku, który spełniałby wszystkie wymogi. Rozwiązaniem był budynek znajdujący się na Stevnsgade, czyli zaledwie kilkaset metrów od tego na Jagtvej. Kosztował 15,5 miliona koron, jednak cenę opuszczono szybko do 12 milionów. Użytkownicy starego domu przez 5 dni prowadzili intensywne dyskusje z funduszem. Przeanalizowano o wszystkie za i przeciw. Jednak wszelkie dyskusje sprowadzały się wciąż do jednego i tego samego pytania- Dlaczego za nowy dom trzeba zapłacić i dlaczego komuna nie może go po prostu dla młodzieży przekazać? Uważano, iż skoro politycy przeznaczają miliony koron na operę czy inne formy kultury, to powinni także przeznaczyć jeden budynek do użytku młodych ludzi. Raz i na zawsze. Ostatecznie zgodzono się na nowy budynek i usunięcie barykad z ulicy Jagtvej 69. Warunkiem było jednak, iż za nowy budynek fundusz nie musiałby płacić. Na takie warunki komuna nie mogła się jednak zgodzić.

1 marca 2007 roku do ungdomshuset na Jagtvej 69 wkroczyły siły specjalne i pozbyły się wszystkich przebywających tam ludzi. Budynek został następnie zrównany z ziemią.