Ogólne > Pomoc!
prosze o pomoc
lebowski:
jestem przyzwyczajona do kontroli ginekologicznej (bo z tym lekarzem mialam w zyciu najwiecej do czynienia, w tym kilka zabiegow chirurgicznych), wiec chcialabym, zwlaszcza teraz, byc pod takowa kontrola.
wiem, ze ciaza to nie choroba. nie mniej jednak, ja stracilam juz jedno dziecko, ktore po prostu umarlo. nawet o tym nie wiedzialam, dowiedzialam sie o tym przy okazji co miesiecznej wizyty u ginekologa-specjalisty. dlatego jestem taka przerazona teraz. chchialabym miec reke na pulsie. bez paniki, tylko racjonalnie kontrolowac, na ile sie da, sytuacje.
system dunski jest dla mnie wielkim novum. nie wyobrazam sobie, ze bada mnie lekarz rodzinny, ktory na co dzien zaglada ludziom do gardel i przepisuje syrop na kaszel.
dlatego lekarze sie specjalizuja, czyz nie? w tym przypadku, potrzebuje pomocy lekarza, ktory zna sie na rzeczy.
tarczyca prawidlowo leczona, czyli pod stala kontrola, nie powoduje zadnych problemow, natomiast niedobor ltyroksyny w moim organizmie, moze doprowadzic do wad rozwojowych dziecka, m.in. do uposledzenia umyslowego. najwazniejsze sa pierwsze tygodnie. lekarz rodzinny nie jest endokrynologiem. nie wie, jakie wartosci powinny byc zawarte w krwi, aby matka i dziecko funkcjonowaly prawidlowo.
ginekolog, wie, jak wazna ltyroskyna jest dla rozwoju dziecka i pewnie szybko skabusewalby mnie na badania krwi, po czym mialabym, albo i nie zminiana dawke hormonu.
chcialabym miec pewnosc, ze te podatwowe rzeczy sa zabezpieczone, ze zrobilam w miare wszystko, zeby nie starcic dziecka. tymczasrm czuje ogromny niedosyt i bezradnosc.
skoro juz mi pomogli, zebym zaszla w ciaze (czyli moj przypadek juz nie jest do konca normalny), to mogli by mi pomagac dalej ;)
jamjurand:
Mozesz zalatwic skabusewanie w ten sposob: gdy zadzwonisz do wybranego ginekologa to zostaniesz zapytana czy masz skabusewanie wtedy odpowiesz, ze nie bo wlasnie jestes w trakcie szukania nowego lekarza rodzinnego, twoje kolejne pytanie: czy sekretarka moze ci polecic "jakiegos dobrego" (pamietaj w poblizu tzn. 5km), zapewniam cie, ze kazda sekretarka u kazdego lekarza jest doskonale poinformowana co jak i gdzie :) Podczas wizyty u "nowego rodzinnego" zaznaczysz, ze zostal polecony przez owego ginekologa i poprosisz o skabusewanie. Pamietaj nie skarz sie na innych lekarzy bo oni sa bardzo solidarni; chyba jakis tam "zew krwi" :) w razie czego mow o drobnych problemach komunikacyjnych.
cwsm111:
Czekasz na list ze szpitala na badania standardowe czy to mam być badanie niestandardowe związany z twoimi obawami , czy skontaktował się z tobą położna, jeżeli jesteś jak dobrze rozumiem w 10 tygodniu to będziesz długo czekać na standardowe badanie usg i położna .
Może zmień lekarza lub najlepiej postaw sprawę ostro z możliwością skargi do komuny ,w naszym przypadku poskutkowało ,potem nasza rodzinna powtarzała jak dobrze że wysłałam cię do lekarza. >:(
W Danii i w Polsce też jest dosyć luźne podejście do pierwszych 3 miesięcy ciąży, dlatego większość badań rozpoczyna się po pierwszym trymestrze.
Czy nikt kto wcześniej się tobą zajmował czyli inseminował nie kontaktuje się z tobą?
Dopisuje po wpisie jamjurand
trochę to inaczej wyglądało w naszym przypadku , niezadowolenie z lekarza rodzinnego było duże (długa historia , całokształt pracy twórczej a ciąża była kropką nad i) o wszystkim powiedzieliśmy położnej a oni wpisują wszystkie pytania i obawy w jeden system do którego ma dostęp , rodzinny , szpital , położna , ginekolog , zmiana była natychmiastowa.
lebowski:
cwsm111 moj pierwszy lekarz rodzinny (zmiana lekarza po przeprowadzce) wyslal mnie do szpitala na badania w zwiazku z niemoznoscia poczecia dziecka. tam przeprowadzono jedno badanie, bez rezultatu. na moja prosbe skabusewano mnie na laparskopie, po czym od razu po zabiegu skabusewano mnie do Odense.w klinice w Odense, gdzie byla przeprowadzona inseminacja bylam w styczniu, zrobiono mi usg i pozegnano sie ze mna. "teraz prosze do lekarza rodzinnego". kropka.
mam swego rodzaju poczucie lekcewazenia pacjenta, matki. moze po prostu nalezy sie do tego przyzwyczaic? tylko, ze tu chodzi o moje dziecko, wiec trudno przywyknac do takiego traktowania.
mysle, ze jeszcze w tym tygodniu zadzwonie do poloznej i umowie sie na pierwsze spotkanie. w broszurce, ktora dostalam od lekarza pisze, ze nalezy sie zglaszac od 12 tygodnia. moze uda mi sie umowic na jakis szybki termin.
tymczasem staram sie myslec pozytywnie, chociaz bardzo sie boje...
jakotako:
Tutaj nie ma co oszczędzać tylko trzeba iść do dobrego lekarza:
http://www.znanylekarz.pl/ranking-lekarzy/ginekolog
[Posted on: 14 Lut 2011, 13:04:45]
tak myślę...
Powodzenia! - aby wszystko było dobrze!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej